Czas winniczka

W Zachodniopomorskiem trwa sezon zbierania ślimaka winniczka – ogromnego kulinarnego przysmaku w kilku europejskich krajach. Podobno najlepszy jest zapiekany z masłem i czosnkiem. W naszym kraju potrawy z winniczka nie cieszą się jeszcze popularnością, ale znawcy twierdzą, że do pewnych smaków trzeba dorosnąć. Zbiór winniczków jest prowadzony w Zachodniopomorskiem od lat. Dla wielu mieszkańców regionu był także źródłem wiosennego zarobkowania. Czy tak jest również w tym roku? Czy zbieranie winniczków się opłaca?

W Ślimak winniczek (Helix pomatia), to największy lądowy ślimak w Polsce. Średnica jego muszli osiąga przeciętnie ok. 5 cm. Zamieszkuje obszary o dużej wilgotności, lasy, parki, ogrody. Żywi się świeżymi liśćmi. Dlatego dosyć często m.in. przez działkowców i ogrodników jest uznawany za szkodnika. Od lat jest chętnie eksportowany za granicę. Z tego powodu w niektórych częściach Polski stał się rzadkim gatunkiem i jest objęty częściową ochroną. Winniczki można hodować na specjalnych farmach, ale i pozyskiwać je samodzielnie. Zbierane mogą być wyłącznie ślimaki o średnicy muszli powyżej 30 mm. Ma to na celu ochronę młodych osobników, które nie zdążyły jeszcze osiągnąć dojrzałości płciowej. A to następuje dopiero po trzech latach. Tegoroczny zbiór winniczka rozpoczął się 20 kwietnia i potrwa do 31 maja.

Jest to termin wskazany w rozporządzeniu Ministra Środowiska dotyczącego ochrony gatunkowej zwierząt. W ubiegłym roku zbiór winniczka na terenie województwa zachodniopomorskiego był wstrzymany z uwagi na realizację projektu pn. „Ocena liczebności i rozmieszczenia populacji ślimaka winniczka Helix pomatia na terenie województwa zachodniopomorskiego i wyznaczenie limitów jego pozyskania”. W tym roku zgodnie z wynikami tego opracowania na terenie województwa zachodniopomorskiego ustalono limit całkowitego pozyskania tego gatunku na poziomie 80 ton - wyjaśnia Sylwia Jurzyk – Nordlöw, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Szczecinie

Okazuje się jednak, że choć sezon na winniczki zaraz się zakończy, to zbiór w regionie prowadzi tylko jeden podmiot.

Wydana została tylko jedna decyzja, dla jednego podmiotu, zezwalająca na pozyskanie 32 ton tegoż ślimaka. Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie wpłynął jeszcze jeden wniosek, który jest procedowany – dodaje wyjaśnia Sylwia Jurzyk – Nordlöw, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Szczecinie.

Jakie ceny, za kilogram winniczka, aktualnie obowiązują w Zachodniopomorskiem? Okazuje się, że Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Szczecinie nie ustala, ani nie śledzi cen rynkowych tego ślimaka. Portal biznes.interia.pl w 2024 roku wyliczał, że skupy mięczaków płacą od 3 do 4 zł za kilogram, w Internecie można było zarobić nawet 6 zł za kilogram. Najwięcej płacili w skupach w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku. Doświadczeni zbieracze potrafią w ciągu godziny zebrać od 10 do 15 kg ślimaków, czyli ok. 50–75 zł na godzinę. Ale winniczków jest coraz mniej. Spory wpływ na populację ślimaka ma pogoda, zwłaszcza upał i brak opadów. Mogą one powodować u ślimaków wejście w okres estywacji – snu letniego (występującego w tym czasie u niektórych zwierząt spowolnienia procesów życiowych, które zwiększają ich tolerancję na niesprzyjające warunki środowiskowe, pomagającego przetrwanie okresu niedoboru wody lub pokarmu). Zbiór ślimaków może być więc obniżony z uwagi na mniejszą aktywność zwierząt. W niektórych regionach kraju np. w województwie warmińsko-mazurskim Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie wydała całkowity zakaz pozyskiwania winniczków w latach 2024–2025. Właśnie ze względu na znaczny spadek populacji ślimaków w regionie. Podobną decyzję i z tych samych przyczyn wydano w tym roku na terenie województwa podkarpackiego.

Do jakich krajów trafiają zachodniopomorskie winniczki? Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie nie posiada danych dotyczących eksportu tego ślimaka. Ale zachodniopomorskie winniczki trafiają najczęściej na francuskie, niemieckie, włoskie, czeskie, belgijskie oraz portugalskie stoły. Dostępne są też w sklepach w kilku innych europejskich krajach.